Terapia

Między impulsem, a wyborem

Pomoc psychologiczna dla osób używających substancji psychoaktywnych. Zrozumienie mechanizmów uzależnienia + narzędzia radzenia sobie ze stresem = trwała zmiana. Zapraszamy na bezpłatne konsultacje indywidualne i cykl warsztatów psychoedukacyjnych.

Pomoc psychologiczna dla osób używających substancji psychoaktywnych. Zrozumienie mechanizmów uzależnienia + narzędzia radzenia sobie ze stresem = trwała zmiana. Zapraszamy na bezpłatne konsultacje indywidualne i cykl warsztatów psychoedukacyjnych.

Pomoc psychologiczna dla osób używających substancji psychoaktywnych

W ramach projektu proponujemy bezpłatne konsultacje indywidualne oraz cykl weekendowych warsztatów psychoedukacyjnych.

Projekt skierowany jest do mieszkańców Gdańska, osób używających alkoholu i/lub innych substancji psychoaktywnych, a dobrze funkcjonujących społecznie.

Konsultacje indywidualne prowadzą:

Barbara Synowiecka-Łapińska

+48 735 069 239

Justyna Skorupska

+48 503 173 293

Hanna Kretkowska-Jóźwiak

+48 792 870 304

Konrad Jóźwiak

+48 697 722 843

Gdzie odbędą się warsztaty weekendowe?

Warsztaty weekendowe, odbywać się będą w Gdańsku Wrzeszczu.

Tematy warsztatów weekendowych:

Między impulsem a wyborem – warsztat rozwoju umiejętności radzenia sobie w sytuacjach stresowych dla osób z doświadczeniem uzależnienia

Celem warsztatu jest omówienie czym jest stres i jaki jest jego związek z lękiem. W jaki sposób i jak radzimy sobie z jednym stresem, a z innym nie. Uczestniczy dowiedzą się o różnych rodzajach stresu oraz o jego funkcji mobilizacyjnej.

Poprowadzi Konrad Jóźwiak

Między napięciem a ulgą – regulacja emocji w procesie zdrowienia

Celem warsztatu jest rozwijanie umiejętności rozpoznawania i regulowania stanów emocjonalnych, które u osób uzależnionych często nasilają potrzebę sięgania po substancję lub zachowanie. Uczestnicy uczą się praktycznych sposobów obniżania napięcia i reagowania w sposób wspierający proces zdrowienia.

Poprowadzi Joanna Czechowska

Tożsamość i sens – kim jestem bez używek

Celem warsztatu jest wspieranie osób uzależnionych w budowaniu poczucia tożsamości wykraczającej poza chorobę i trudne doświadczenia. Uczestnicy identyfikują osobiste wartości, odnajdują sens procesu zdrowienia oraz określają kierunek dalszego życia i rozwoju w trzeźwości.

Poprowadzi Joanna Czechowska

Złość – energia do zmiany

Celem jest pokazanie złości, jako emocji, która pozwala stawiać i chronić granice. Powszechne wyobrażenie złości dotyczy jej destrukcyjnego charakteru  w relacjach. W trakcie warsztatu ukazywany jest konstruktywny aspekt złości, bez którego trudno budować relacje.

Poprowadzi Konrad Jóźwiak

Rozpoznawać i reagować – praca z głodem i sytuacjami wysokiego ryzyka

Celem warsztatu jest zwiększenie rozumienia mechanizmów głodu charakterystycznych dla uzależnienia oraz sytuacji podwyższonego ryzyka nawrotu. Uczestnicy rozwijają umiejętność wczesnego rozpoznawania sygnałów ostrzegawczych oraz budowania indywidualnych strategii reagowania, które wzmacniają utrzymanie trzeźwości/abstynencji.

Poprowadzi Konrad Jóźwiak

Poza wstydem i krytykiem – budowanie życzliwej relacji z samym sobą

Celem warsztatu jest ograniczenie destrukcyjnego wpływu wstydu, poczucia winy i samokrytycznych schematów, które u osób uzależnionych często podtrzymują cykl nawrotów. Uczestnicy pracują nad budowaniem bardziej życzliwej relacji z samym sobą oraz wzmacnianiem postawy odpowiedzialności i samowspółczucia w procesie zdrowienia.

Poprowadzi Joanna Czechowska

Do kogo skierowany jest projekt?

Wśród osób uzależnionych potrzebujących pomocy psychologicznej, znaczącą część stanowią tzw. osoby wysokofunkcjonujące (z ang. High-Functioning Addict/Alcoholic – HFA). To ci, którzy pomimo uzależnienia od alkoholu i/lub innych substancji psychoaktywnych pozornie wywiązują się z pełnionych przez siebie ról społecznych. Zazwyczaj dobre funkcjonowanie społeczne w przypadku osób wysokofunkcjonujących oznacza, że są aktywni zawodowo i osiągają sukcesy w pracy. Zwykle bardzo długo nie ponoszą konsekwencji czynnego używania alkoholu i/lub innych środków. Tkwią w bardzo silnych mechanizmach zaprzeczania problemowi. Wciąż głęboko społecznie zakorzeniony stereotyp odnośnie postrzegania alkoholika/narkomana tym bardziej utwierdza ich oraz ich bliskich w przekonaniu, że problem nie jest poważny lub, że w ogóle nie istnieje. Często spotykamy się z narracją typu „Owszem, piję bo mam dużo stresu, to pomaga mi się zrelaksować”. Zazwyczaj nie ma tu drastycznych sygnałów ostrzegawczych, nałóg u tych osób rozwija się po cichu przez lata, zwiększając tym samym ich podatność na różne choroby i straty w życiu społecznym.

Osoba uzależniona, która nadal wywiązuje się z pełnionych przez siebie ról społecznych zwykle nie łączy w związki przyczynowo skutkowe swojego picia/używania ze spadkiem jakości relacji z bliskimi, z własnym złym stanem emocjonalnym, często depresją lub nerwicą. Nie ma świadomości jak destrukcyjny wpływ jej tryb życia ma na dzieci. Troskę o dzieci często sprowadza do dbania o ich potrzeby materialne. Nie dostrzega, że nałóg powoduje napięcia w rodzinie, a dzieci czują się emocjonalnie opuszczone, co z kolei prowadzi je do uczucia samotności, braku zrozumienia, niskiego poczucia wartości a długotrwale do depresji. Gdy głębiej przeanalizować problem, osoby wysokofunkcjonujące spełniają wszystkie kryteria uzależnienia (link do artykułu o uzależnieniu), ale na pierwszy rzut oka nie jest to oczywiste. Ich życie koncentruje się wokół używania, choć z pozoru są aktywni i osiągają sukcesy. W rzeczywistości bardzo często wygląda to tak, że w tygodniu bardziej lub mniej udaje im się kontrolować ilość używanego alkoholu i/lub innych substancji tak, by wywiązywać się ze zobowiązań w pracy a podczas weekendów popadają w ciąg alkoholowy/narkotykowy. Nawet jeśli nie zarzuciły wszystkich aktywności, z których czerpią satysfakcję, na pewno na przestrzeni czasu w dużym stopniu z nich zrezygnowały lub łączą je z piciem/zażywaniem. Zazwyczaj osobom uzależnionym wysokofunkcjonującym towarzyszy przekonanie, że wszelkie spotkania towarzyskie, wyjazdy, często i spotkania w pracy, muszą odbywać się w towarzystwie alkoholu/używek. Inaczej aktywności te tracą dla nich sens. Dochodzi do zaniedbania relacji z bliskimi. Więzi z partnerem i rodziną ulegają degradacji. Relacje towarzyskie sprowadzają się do spotkań i aktywności przy alkoholu, są płytkie i brak im fundamentów.

Osoby wysokofunkcjonujące bardzo często tracą poczucie sensu życia. Nie widzą celu. Zapadają na depresję. Są rozedrgane emocjonalnie. Często wybuchają bez powodu. Rozpoznają u siebie problem, ale zupełnie nie łączą go z alkoholem/narkotykami. Są bardzo mocno przekonani, że alkohol i inne używki stanowią metodę na zrelaksowanie się i odcięcie od emocji. Na etapie, gdy trafiają do gabinetu psychoterapeuty (np. z powodu depresji albo problemów rodzinnych), w ogóle nie ma w nich gotowości do pełnej abstynencji. Ta gotowość bardzo często nie nadchodzi nigdy. Praca terapeutyczna z tymi pacjentami, szczególnie na początku procesu powinna opierać się na obserwacji siebie, swojego używania i tworzenia związków przyczynowo-skutkowych pomiędzy uzależnieniem a spadkiem jakości życia. To często jedyna szansa, żeby człowiek w oparciu o własne doświadczenie zaczął wyciągać wnioski. Rolą terapeuty jest tutaj podążanie za potrzebami i możliwościami pacjenta oraz konfrontowanie jego błędnych przekonań.

Opisany sposób pracy na wstępie eliminuje wielu pacjentów wysokofunkcjonujących z korzystania z terapii w placówkach publicznych. Poradnie te bowiem, bardzo często jako warunek uczestnictwa w terapii zakładają pełną abstynencję pacjenta. Ponieważ opisywany pacjent nie ma gotowości, nie widzi potrzeby i nie wyobraża sobie nawet podjęcia abstynencji to od pierwszego momentu stawia go w sytuacji, że albo będzie kłamał albo w ogóle nie podejmie współpracy z taką placówką. Obydwa scenariusze prowadzą do udzielenia nieskutecznej pomocy.

Druga sprawa, która poddaje w wątpliwość wartość korzystania przez tych, konkretnych pacjentów z pomocy publicznej jest taka, że osoby wysokofunkcjonujące gdy trafiają do placówek specjalistycznych, spotykają się tam z innymi pacjentami. Podczas pracy grupowej, która jest podstawową metodą terapii w poradniach, słuchają opowieści o destrukcji, potężnych życiowych konsekwencjach jakie ponieśli inni pacjenci (sprawy sądowe, utrata dzieci, rozbite rodziny, utrata pracy, prawa jazdy, domu, marskość wątroby, długi itp.). Konfrontacja z tymi historiami w wielu wypadkach działa wprost przeciw skutecznie. Osoba wysokofunkcjonująca w takiej sytuacji często utwierdza się w przekonaniu, że jej problem wcale nie jest duży, jej picie nie prowadzi do destrukcji i nie ma nad czym pracować. Wzmacnia tym samym i tak już bardzo silny mechanizm zaprzeczenia.

Redukcja szkód

Praca z pacjentami wysokofunkcjonującymi, ze względu na ich szczególne podejście do własnego uzależnienia może mieć charakter redukowania szkodliwych następstw w szeroko rozumiany sposób. Celem psychoterapii, jeśli pacjent nie chce, nie musi być trzeźwość i dalszy rozwój osobisty. Może to być zaledwie praca nad zmianą nawyków.

  • Ograniczenie picia czy zażywania (zmniejszenie ilości i/lub częstotliwości sięgania po używki),

  • Wyeliminowanie jakiegoś konkretnego środka (z relacji pacjentów często wynika, że na przykład chcą zrezygnować z zażywania kokainy bo czują jej destrukcyjny wpływ, ale nie wyobrażają sobie funkcjonowania bez alkoholu czy marihuany)

  • Przestawienie się na używanie alkoholu niskoprocentowego (zdarza się, że osoby uzależnione widzą u siebie zależność, że gdy piją alkohol wysokoprocentowy wzrasta u nich poziom agresji i szybko tracą nad sobą kontrolę, są wówczas skłonni do przemocy, natomiast gdy piją napoje o małej zawartości alkoholu taki efekt nie następuje następuje)

Polecamy artykuł Ośrodka Zmiana o uzależnionych osobach wysokofunkcjonujących – LINK

Projekt finansowany ze środków Miasta Gdańska

Zapisz się do projektu już teraz!

Jesteśmy otwarci do rozmowy z każdym. Masz jakieś pytania lub wątpliwości? Skontaktuj się z nami i powiedz jak możemy Tobie pomóc!

Social media

Kontakt

© 2026 STER